Dotknąć teatr

Nazywam się Małgorzata Zajt, z domu-Nyczaj. Wyszłam za mąż za Artura Zajta wiele lat temu (chyba przeszło 20). Spotkaliśmy sie na korytarzu szkoły teatralnej, siedząc w teatralnych fotelach i tym samym dotykając tylną częścią ciał teatru. Od tamtego czasu razem tworzymy różne teatralne rzeczy.

„Dotknąc teatr” to jest nazwa warsztatów dla około 30 młodych lub bardzo młodych, ale nie za młodych (mówiąc językiem kinowym: dozwolone od lat 7) ludzi, na około 120 minut. Totalna propedeutyka wiedzy o teatrze, ułożona prawie jak drama- każdy ma role do odegrania i musi zaangażować myślenie i czucie. Wiodącą rolę reżysera gram sama, albo Artur, a młodzi i starsi uczestnicy, najczęściej za opłatą, grają pracowników teatru i artystów tworzących w teatrze.

Plan treści warsztatów:

  1. ustalenie znaczenia słowa TEATR,
  2. ustawenie kierunków w miejscu zwanym TEATREM,
  3. początki TEATRU,
  4. ułożenie dzieła TEATRALNEGO, jako wizji,
  5. tworzenie spektaklu w czterech podstawowych rodzajach TEATRU (dramatycznym, operowym, pantomimy i lalkowym),
  6. zbudowanie pamiątkowego środka dydaktycznego – lalki TEATRALNEJ (każdy uczestnik buduje dla siebie).

Spis inwenteryzacyjny: około 60 rekwizytów, 6 instrumentów muzycznych, dekoracje w dwóch częściach, sprzęt elektroakustyczny, 8 kostiumów, 8 lalek teatralnych z 4 technik klasycznych, 4 maski, 1 komplet koturnos, gong, wieszak…)

Jeśli braliście udział w tej zabawie, napiszcie o wrażeniach. Artura i moim dużym pragnieniem jest, żebyście dotykając tylną częścią ciała foteli na widowni, dotykali świadomością nie tylko treści tego, co dzieje się na scenie,żebyście mieli przed sobą przezroczyste kulisy, horyzonty i wszystkie pozostałe ściany sceny. Uwijają się tam garderobiani, inspicjenci, techniczni, czasem poci się sufler, asystent reżysera, dyrektor…

Coś o tym wiecie…